BLOG 5PILLOWS

Pozwól klientowi poprawić Ci nastrój

Nie spałeś całą noc? Ktoś urwał lusterko w Twoim nowym samochodzie? A na dodatek oblałeś się tłustym sosem podczas drugiego śniadania? Takie dni się zdarzają i czasem po prostu MASZ PRAWO mieć podły nastrój. Tak, to ten stan, w którym najchętniej poprzegryzałbyś tętnice współpracownikom, a rodzinę zamknął w szafie przynajmniej na pół doby.

Pamiętaj jednak, że ludzie, którzy zgłaszają się do Ciebie ze swoimi problemami, nie mają pojęcia, jak się czujesz. Ba, często nawet nie przychodzi im do głowy, że możesz nie być w nastroju do sympatycznych pogaduszek.

Masz trzy drogi, którymi możesz pójść podczas takiej sytuacji. Możesz wyładowywać swoje frustracje na nieświadomych niczego klientach (ha, chciałoby się czasem, prawda?), oddzielić grubą kreską swoje emocje od służbowych spraw albo po prostu wykorzystać pracę do poprawienia sobie samopoczucia.

Pierwsza opcja odpada, wiadomo. Druga może i się sprawdzi, ale wszystkie prowadzone przez Ciebie rozmowy będą totalnie beznamiętne. Nikt nie będzie zadowolony, a Ty po pracy i tak znów wpadniesz w czarną dziurę. Kanał, z którego kiedyś i tak będziesz musiał się wygrzebać. No to jak, bramka numer trzy? Obiecuję, że za każdym razem będzie to trafiony strzał!

Głupie pytania i proste sprawy, z którymi zgłaszają się do Ciebie klienci mogą Cię początkowo drażnić. Ale, umówmy się, gdy jesteś w tak złym nastroju drażniłby Cię nawet prywatny koncert The Rolling Stones. Uświadom sobie, obojętnie w jaki sposób, że klienci nie są Twoimi wrogami. Nie cieszą się z kolejnej porcji Twoich łez czy potu. Okej, są tacy, których to bawi, ale na nich (wyjątkowo!) możesz zastosować taktykę numer jeden.

Klientów tak naprawdę nie obchodzi to, jak się czujesz. Chcą rozwiązać swoje problemy i wrócić do własnego życia. Pozwól im na to. Rozplątując ich kłopoty – sprawiasz, że są szczęśliwi. Generujesz radość, która odkłada się również w Tobie. Nawet, jeśli na początku tego nie widzisz.

Jeśli masz podły nastrój – po prostu zacznij działać. Rozwiąż problemy kilku osób, pozwól sobie podziękować i przesłać życzenia dobrego dnia. Gdy skumulujesz w sobie kilka takich momentów – poczujesz, że było warto.

Zdjęcie od Rodion Kutsaev.

PODOBAŁO SIĘ? PODZIEL SIĘ ZE ZNAJOMYMI!
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedIn
-->

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się na newsletter!